W klasie wielkie poruszenie. Pani obiecała,że dzieci dostaną wreszcie swój pierwszy elementarz. Oglądaliśmy go wcześniej w wersji elektronicznej, ale to nie to samo, co książkę wziąć do ręki.
Dzisiaj na drugiej lekcji poszliśmy do biblioteki szkolnej. Tam każde dziecko wypożyczyło elementarz dla siebie. Musi teraz o niego bardzo dbać, aby w listopadzie oddać do biblioteki prawie nowy. Z tego podręcznika w przyszłym roku będą się uczyć inne dzieci. Nikt przecież nie chciałby się uczyć z brudnej, zniszczonej książki!
Nowe książki wzbudziły u dzieci ogromne zainteresowanie. To dobry znak. Dzieci chcą się uczyć. Na pewno szybko nauczą się czytać!
Nasz elementarz
Później z „Naszym elementarzem” pracowaliśmy w klasie. Żałowałem, że ja nie dostałem takiej ciekawej i kolorowej książeczki.
Pierwszaki „Nasz elementarz” zabrały do domu. Tam obłożą go starannie i w poniedziałek przyniosą do szkoły. Teraz się zacznie prawdziwa nauka!
Misiak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miły Gościu! Witamy na naszym blogu. Zapraszamy do komentowania. Nie zapomnij się podpisać, jeśli nie masz konta w Google. Trudno wymieniać opinie, rozmawiać, dyskutować z anonimem. Dziękuję.